|
:::NAWIGACJA:::
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
| |
|
Przekręty
Naszego Zarządu
|
Witam tych nielicznych, którym jeszcze
zależy na istnieniu naszego klubu.
Dzisiaj ponownie zagościliśmy na miejscu, które gwarantuje nam
spadek do szacownej 3 ligi, więc jest okazja odpowiedzieć sobie na
pytanie, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy. W sumie można
wskazywać wielu winnych, także nas - kibiców, którzy na
mecz ze słynnym Monaco przychodzą w sile 8 tys., ale, do cholery
jasnej, to co wyprawia kierownictwo naszego klubu od kilku lat to już
zakrawa na kpinę.
Niestety ryba psuje się od głowy, co potwierdza nie tylko PZPN, ale
także nasz klub. Obecny sezon to nagłe wielkie problemy finansowe.
Prezes lamentuje, pierdzieli takie frazesy, że głowa boli, ale już
chyba sam zapomniał ile kasy razem z resztą kierownictwa zgarniali do
własnej kieszeni z transferów Jamroza i Kaliszana. Nie
mówiac już o interesach robionych przy okazji wystepów w
Pucharach. Daję sobie rękę uciąć, że także przy ostatnim transferze
Romuzgi, jakieś 40% całej kwoty nie wpłynie do kasy. Więc już chyba
nikogo nie dziwi, że nie ma pieniędzy nawet na opłacenie hali dla
koszykarzy. Po jaką cholerę piłkarze ręczni weszli do ekstraklasy - nie
mam pojęcia. Przecież przy takim zaangażowaniu klubu, za rok
znów czeka degradacja. I niech sobie dyrektor Podolski do dupy
włoży pieprzenie, że klub postara sie o wzmocnienia i zapewnienie
komfortowych warunków w przyszłym sezonie, bo słyszę to od kilku
dobrych lat.
Trzeba sobie powiedzieć otwarcie. Prezesi to złodzieje, którym
dobrze się siedzi na swoich stołkach. Żadnego planu w kierowaniu
klubem, żadnego nawet wykształcenia, tylko pierdzielone układy. Wiec,
nie dziwmy sie 11. miejscu w grupie II. Wspaniała polityka transferowa
ostatnich lat, sterowana głównie przez kierownictwo, a nie
trenerów (oprócz wynalazków Kasalika), ustalanie
składu (Kocoń co najwyżej mógł się pokazać na ławce) przez ludzi
pokroju Popiołka. Nawet głupia rezerwa nie dostaje za grę złamanego
grosza, co wygląda nieco śmiesznie, bo np. w położonej niedaleko
Grębałowiance takie premie są. Wiec o czym my tu mówimy? O jakim
ładzie organizacyjnym, skoro nawet tak mały klub jest lepiej
zarządzany. Zawsze się łudzimy, że coś się zmieni, ale nie ma na co
liczyć dopóki zarządza klubem stara hutnicza gwardia ludzi
pokroju Dziurowicza.
W zimie prezes Popiołek chwalił się jakiego to klub zdobędzie sponsora.
Tyle, że zapomniał dodać, iż sponsor może wejść z pieniędzmi, ale zmian
w zarządzie nie będzie. Jak można przecież zrezygnować z takiej żyły
złota? W rezultacie, jakiego mamy sponsora każdy widzi. Opieranie się
na gównianej radzie patronackiej to relikt poprzedniej epoki.
Potrzebny jest sponsor strategiczny, który zrobiłby porządek na
górze. Nie przeczę, były rozmowy z firmą Tomex o przejęcie 51%
udziałow w sekcji pilki nożnej (jak kijowo by się firma nie kojarzyła,
to kasę ma), ale zażądała zmiany kilku ludzi z góry. Jaka była
odpowiedź kierownictwa, kazdy już wie. Więc, jeśli jeszcze raz usłysze,
iż komuś w klubie zależy na jego dobrze to najwyżej będzie to masażysta.
Jesli nic się nie zmieni, podzielimy niestety los Siarki, Cracovii, a
może i Stali Mielec - 3 lata i z ekstraklasy do 3 lub 4 ligi. I mogę
Was zapewnić, że wtedy prezes Popiołek powie, że "no niestety nic się
nie dało zrobić". Kurwa, gdyby przynajmniej wykazał się jakimś
zaangażowaniem (jak np. prezes Bomba z Ruchu Radzionków) to
jeszcze.
Podsumowując, niereformowalni ludzie - wypierdalać, niech zjawią się
Ci, co mają chęci, wykształcenie i pomysły na uratowanie jedynego
klubu, któremu oddaliśmy to czego wy nie macie - SERCA.
Cripo.
|
|
|
|
|
 |

|